Do dziś myślałem, że to możliwe tylko w piosence. Życie jednak potrafi wyreżyserować nie jeden scenariusz. Dom Pomocy Społecznej dla Dorosłych z Ciężkim Upośledzeniem Umysłowym w Zamku na Szczytniku. Tak, tak. Ten sam, którego Starostwo w Kłodzku parę ładnych lat termu przekazało za darmochę Zgromadzeniu Misjonarzy Świętej Rodziny, a teraz dzierżawi ów obiekt na potrzeby Domu Pomocy Społecznej. Choć za darmochę otrzymało, wcale nie za darmochę rzeczone Zgromadzenie udostępnia dziś ten Zamek Starostwu Kłodzkiemu.

Wielokrotnie pisałem na temat przekazania tego majątku Skarbu Państwa wielomilionowej wartości kościołowi katolickiemu, jako przykład rażącego naruszenie prawa, a właściwie bezprawia. Dziś całkiem przypadkowo dowiaduję się nowych aktualności, których pominąć nie sposób. Rok 2018 jest rokiem kończącym okres umowy dzierżawy Zamku na potrzeby Domu Pomocy Społecznej. Przypominam sobie, jak to przed laty Starostwo Kłodzkie zapewniało, że już w niedługim czasie podopieczni DPS zostaną przeniesienie do nowego obiektu zaplanowanego do budowy na ten cel. W tym celu w Starostwie wystawiono makietę planowanego do budowy obiektu. Czas wcale długi minął, a nowego domu jak nie było, tak nie ma. Zgromadzenie Misjonarzy od dawna mówiło, że to już nie ich problem, co stanie się z podopiecznymi po wygaśnięciu umowy. W końcu nie ich sprawa, co Starostwo zrobi, bo oni wiedzą, co ze swoją teraz już własnością zrobić zamierzają. Zresztą wcale tego nie ukrywali, że marzy się im na górze zamkowej wielogwiazdkowy hotel.

Ciekaw jestem, w jaki sposób problem ten zostanie rozwiązany. Mało tego. Gdybyście chcieli spytać Państwo, ile osób zatrudnia w DPS Starostwo Powiatowe, odpowiem i to z niedowierzaniem, bo samemu trudno byłoby uwierzyć mi w to, co znajomy mi przekazywał. Jak za dobrych słusznie minionych czasów. Praca dla wszystkich. W tym miejscu zapytać należałoby. Czy z powodu zatrudnionych ponad 70 osób, 100 pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej dla Dorosłych z Ciężkim Upośledzeniem Umysłowym czuje się bardziej szczęśliwymi? A może pytać nie warto?  Mógłbym się w tym miejscu znacznie więcej po wyzłośliwiać i to z konkluzją, „a nie mówiłem”.

Targa mną nieodparte wrażanie, graniczące z ciekawością. Przepraszam za użycie takiego sformułowania. Czy przypadkiem z nas – obywateli, ktoś nie chce zrobić pensjonariuszy tego domu? Tylko nie to, samorządowa władzo! Tylko nie to! Najpierw zapewnijcie miejsca podopiecznym, jak Zgromadzenie Misjonarzy Świętej Rodziny ich na bruk wyrzuci. Pomyślcie też o nowych miejscach pracy dla obecnie zatrudnionych w DPS. Zapewniam. My i bez Waszej pomocy poradzimy sobie sami!

                                                                                                                                                 Zygmunt Jakubczyk