Bardzo spodobał mi się tytuł nadany artykułowi w Gazecie Kłodzkiej. Redaktor Romuald Piela napisał. ”Wypożyczoną bryką wjechał w paragrafy”. Doskonały. Doprawdy doskonały. Co więcej, uważam, że w całości oddaje istotę sprawy. To był główny powód złożenia przez nas zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa zarówno przez zarząd ZAMG, jak i przez Burmistrza Miasta Kłodzka.

Burmistrz odpowiada. „W mojej ocenie umowa została zawarta zgodnie z prawem. Jak tylko prokuratura rozpocznie postępowanie, jestem do jej dyspozycji, mam wszystkie dokumenty – zapowiada burmistrz Kłodzka”.

Widać mamy do czynienia z różnym rozumieniem prawa. Prawa dla maluczkich, czyli takich jak my składających zawiadomienie. Prawa dla wybranych, czyli takich jak Burmistrz, któremu wolno znacznie więcej. Burmistrz uważa, że umowa została zawarta zgodnie z prawem. My uważamy, że prawo zostało złamane. Nasze wystąpienia w trybie dostępu do informacji publicznej, utwierdziły nas w przekonaniu, że słusznym wydaje się być nie tylko zarzut przekroczenia uprawnień, czy niedopełnienia obowiązków służbowych, ale także zarzut działania na szkodę Spółki – miejskiej spółki. Bezspornym jest, że spółka gminy miejskiej ZAMG Kłodzko, w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej nie miała prawa do świadczenia usługi  zarobkowej wynajmu samochodów. W związku z tym, wszelkie czynności związane z zawarciem Umowy Najmu Pojazdu wyczerpują znamiona przekroczenia uprawnień.

 Mamy także do czynienia z niedopełnieniem obowiązków służbowych, bo czymże innym są następujące okoliczności: Zarząd Spółki mimo obowiązku wynikającego z Art 40 pkt 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym nie zgłosił poszerzenia działalności gospodarczej o zarobkową działalności wynajmu samochodów, a co za tym idzie nie dopełniono obowiązku wynikającego z Art. 157 §1, Art. 166 §1 oraz Art. 256 §1 Kodeksu spółek handlowych. Zwróciliśmy także uwagę na fakt prawdopodobieństwa zaistnienia czynności zakazanej t.j. podpisania umowy z „samym sobą” albowiem służby prawne ZAMG powinny przestrzec, że podpisanie umowy pomiędzy spółką miejską, a jej właścicielem reprezentowanym przez Burmistrzem Miasta, może budzić wątpliwości natury prawnej. Dokładnie to samo, powinny uczynić służby prawne Burmistrza.

Doszliśmy do nieodpartego wrażenia, że przedmiotowa umowa została wykreowana pod wyraźną prywatną potrzebę burmistrza, który to został pozbawiony użytkowania samochodu będącego współwłasnością małżeńską. Krótko mówiąc, spółka miejska potraktowana została jak prywatny folwark. Widać zasadniczo różnimy się w rozumieniu prawa. W naszym przekonaniu prawo jest równe dla wszystkich i to bez względu na to, czy ktoś pełni funkcję burmistrza, czy też jest zwykłym obywatelem.

 Nie wiem, na jakiej podstawie Burmistrz twierdzi, że umowa została zawarta zgodnie z prawem. Jestem w posiadaniu jej treści. Wcale z niej takiego prawa nie wyczytuję, dlatego też z wielkim zainteresowaniem, a nawet biciem serca, oczekiwać będę na ocenę Prokuratury, co do właściwości postępowania zarówno Zarządu ZAMG, jak i Burmistrza Miasta Kłodzka w związku z zawarciem Umowy Najmu Pojazdu –  umowy z „samym sobą ”. Przyjąłem za kierowane do mieszkańców zaproszenie Burmistrza do zawarcia umowy dzierżawy pojazdu i w te pędy złożyłem rezerwacją z dniem 2 kwietnia. Może stanę się szczęśliwcem wynajmu samochodu za 30-krotnie mniejszą cenę. Pożyjemy, zobaczymy.

                                                                                                 Zygmunt Jakubczyk