Piszko zapewniał,

  • ustalenia dokonane z udziałem Małgorzaty Majowicz, która zgodnie z obopólnym Porozumieniem z KW REFERENDALNI poparła kandydaturę M. Piszki w drugiej turze wyborów, a dotyczące zobowiązań Gminy Miejskiej Kłodzko w stosunku do prowadzonej przez nią działalności gospodarczej, zostaną w całości uregulowane w możliwie najkrótszym czasie.

Dlaczego zapis ten miał tak istotne znaczenie? Dlatego, że mieliśmy do czynienia z niewłaściwym naliczaniem subwencji oświatowej dla wszystkich placówek przedszkolnych funkcjonujących w mieście Kłodzku pod rządami Burmistrza Szpytmy. Należna subwencja oświatowa była znacząco zaniżana, co skutkowało wieloma nieprawidłowościami. Nazywając rzeczy po imieniu można byłoby mówić nie tylko o najzwyklejszym okradaniu przedszkolaka, ale także działanie na szkodę podmiotów gospodarczych funkcjonujących w mieście. Znawcy przedmiotu mówią o utajnionym procederze kredytowania budżetu miasta, kosztem podmiotów prowadzących działalność gospodarczą w zakresie działalności oświatowej. Akademia Przedszkolaka doświadczyła wszystkiego tego, co było swego rodzaju patologią finansowania miejskiego systemu oświaty. Była soczewką ogniskującą wszystkie problemy zarówno w procesie finansowania, jak prowadzenia działalności gospodarczej. Miasto było nierzetelnym płatnikiem generującym poważne kłopoty, które stawiały podmioty na skaju płynności finansowej, mogące skutkować bankructwem.

Mija cztery lata. Dziś pytamy. Co zostało z zapewnień Burmistrza Piszki? Dziś też z całą odpowiedzialnością powiedzieć należy. Nie zrobiono nic istotnego, co by poprawiło sytuację podmiotów, które angażowały prywatne środki finansowe w prowadzoną działalność gospodarczą. Burmistrz Piszko poszedł śladem poprzednika i jeszcze bardziej zadłużył placówki. Krótko mówiąc nie dotrzymał danego słowa i nie zrealizował obietnicy wyborczej wynikającej z zawartego Porozumienia. W tym miejscu warto pytać o jego wiarygodność. Odpowiedź wydaje się być jednoznaczna i oczywista. Wiarygodność zerowa!

Dzisiejsza rzeczywistość jest taka. Na wokandzie sądowej toczone są procesy, które miasto wielokrotnie przegrywa i z tego tytułu zmuszone jest do płacenia należnych roszczeń wraz z odsetkami. Znawcy przedmiotu stawiają tezę, że kumulujące się zaległości płatnicze zwane roszczeniami w niedalekiej przyszłości rozwalą budżet miasta Kłodzka. Nie stanie się to już jutro, bo służby prawne w mieście robią wszystko, aby oddalić bankructwo miasta i procesują się latami przysparzając podmiotom gospodarczym nowych kłopotów. Jest takie powiedzenie. Co ma wisieć nie utonie. Także kumulujące się zadłużenie nie utonie. Ciekawe tylko, na którego Burmistrzu popadnie i stanie się bęc. Jeśli ktokolwiek z Państwa sądzi, że to jedyny kłopot miasta, to zapewniam wszystkich. Jesteście w błędzie, bowiem finansowanie oświaty na szczeblu Gminy Miejskiej to nie jedyny kłopot. Drugi równie ważny, a może i ważniejszy to stan placówek pod względem technicznym i bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa naszych dzieci i wnucząt, ale o tym za tydzień.

                                                                                                                                                      Zygmunt Jakubczyk